W polskich baśniach ludowych spotykamy wiele dziwów i strachów, których obawiali się nasi przodkowie jak mamuny podmieniające dzieci, olbrzymy mieszkające w górach, południce czyhające w południe na polach, utopce wciągające do toni jezior i rzek, czy dusiołki, które z ludzi wysysały życie. W opowieściach stworzonych przez dzieci na tegoroczną Piernikową Chatę - baśniowy konkurs inspirowany folklorem nie zabrakło odważnych śmiałków wspinających się na Szklaną Górę, bohaterów muszących zmierzyć się z żartami Sowizdrzała lub szukających sposobu, jak poradzić sobie z duszącą zmorą, czy nie dać się wywieźć w pole rogatemu Rokicie.

Na ogłoszony w styczniu 2025 konkurs spłynęło 57 baśni napisanych przez dzieci w wieku 10-12 lat z 13 wrocławskich i podwrocławskich szkół podstawowych. Wiele z tekstów wskazywało wyraźnie, że tegoroczne tematy były dla dzieci dość trudne. Dziesięć opowieści wybranych przez jurorki usłyszeliśmy podczas ustnej części konkursu.

Bajkopisarze 2025 i jurorki etapu pisemnego: od prawej stoją Agnieszka Gil-Gawałko i Julia Młyńska, a z lewej Katarzyna Sipko
Zanim zanurzyliśmy się w baśniowy świat i przygody bohaterów doceniliśmy nagrodami za etap literacki 17. Piernikowej Chaty wszystkich młodych twórców. Nagrody książkowe ufundowały wydawnictwa: Literatura, Bajka oraz Media Rodzina, a ręcznie zdobione pierniki przygotował Piernik Wrocławski.

Prezentacje konkursowe oceniali: podróżnik, autor książek dla dzieci i młodzieży Łukasz Wierzbicki, dziennikarka Małgorzata Matuszewska (z prawej) oraz reżyserka teatrów dziecięcych Patrycja Czyżewska-Soroko (z lewej). Swoje nagrody przyznawała także publiczność.

Razem z Kornelią z baśni Bianki Czapnik (kl. 5, SSP 72, baśń „Po drugiej stronie Szklanej Góry”) przedostaliśmy się do magicznej krainy, którą zawładnęła czarownica o szklanym sercu mieszkająca w jaskini Szklanej Góry. Nie mogli jej pokonać zachłanni na bogactwo bracia, udało się to Kornelii obdarzonej przez jaskółkę złotym piórkiem. Szklana Góra w tej baśni stała się symbolem ludzkiej obojętności na potrzeby innych, skruszyć mogło ją tylko wrażliwe serce.

Marcelina Czuchajewska (kl. 4, SP 20, baśń „Strach pokonany, zamek uratowany") zainspirowana strachami z ludowych baśni stworzyła istny horror! Na zamku króla Rolanda zaczęły dziać się nagłe i niewyjaśnione śmierci wśród służby. Sprawę postanowiła wyjaśnić księżniczka Zoja, a mając przekonanie, że tu chodzi raczej o złe czary - udała się po pomoc. Do uratowania królestwa przydała jej się jej nie tylko wiedza z księgi o słowiańskich demonach i zaklęcie zdobyte u maga, ale też umiejętność dystansowania się do tego, co podpowiada nam strach.

Bohaterom opowieści Antoniny Świeściak (kl. 4, Szkoła Parnas, „Co jest najważniejsze”) w pokonaniu tajemniczej zarazy panującej w wiosce pomogła Skrzynia Magów. Tosia wymyślonym przez siebie kostiumem przypomniała nam trochę Dobromiłę ze swojej baśni, która zaprzyjaźniła się z olbrzymem pilnującym owej skrzyni. Jak się okazało "strach nie zawsze jest tym, czym się wydaje – czasem ma nie tylko wielkie, ale i dobre oczy… olbrzyma."

W historii opowiadanej przez Antoniego Olewnika (kl. 5, SP 45, baśń „O dwóch kumach, którzy pokonali strach”) dwóch przyjaciół - Przemko i Siemko udali się w góry do Krainy Olbrzymów w poszukiwaniu zagubionego niegdyś przez ojca Przemka kowalskiego młota. Ów młot był synowi kowala niezbędny, bo żadnej porządnej podkowy lub miecza innymi narzędziami nie dało się zrobić. Przyjaciele musieli najpierw pokonać czyhające na nich w drodze dusiołki, podziomki, jak i samego diabła Borutę, jak i znaleźć sposób jak poradzić sobie z olbrzymami. Przydały im się spryt i odważne serca.

Nieostrożny król z baśni Małgorzaty Kowalczuk (kl. 6, SP Długołęka, baśń „Góra rozpaczy i spełnionych życzeń”), stojąc pod drzewem spełniających się życzeń sprawił, że jego córka została porwana przez czarownika na Szklaną Górę. Nie pomogły błagania, królewna zamieniona w białego kruka musiała cierpliwie czekać na rycerza, który ją oswobodzi. Bracia Damian, Natan i Robert próbowali jej pomóc, ale najpierw musieli sprostać zadaniom wyznaczonym im przez pewną staruszkę mieszkającą w lesie. Cóż to była za ciekawa historia - rzecz jasna z happy endem!

W przerwie konkursu przyszedł czas na łasowanie pierników. Łakoci dla nikogo nie zabrakło!

Tuż po przerwie na scenie pojawiła się Karolina Parma-Ciejka (kl. 4, SP Mirków, baśń „Krawiec który został królem”), opowiadając baśń o tym, że wcale nie zaślepieni bogactwem szlachcice i rycerze, ale zwykły krawiec miał więcej odwagi i determinacji, by uratować księżniczkę. Nie dał się nabrać ani na sztuczki diabła Rokity, ani na pułapki dusiołków, a i na to by pokonać olbrzyma strzegącego królewnę także znalazł sposób.
Maja Baksalary (kl. 5, SP 75, baśń „Figlarz i mędrzec) jako jedyna spośród uczestników konkursu opowiadała baśń o przygodach Sowizdrzała. Był z niego wielki psotnik, a w finale tej historii sam wpadł w pułapkę, którą zastawił na innych.

Baśń Wiktora Zbika (kl. 6, SP Długołęka, baśń „Jaskinia Olbrzymów”) powiodła słuchaczy w góry, gdzie wyruszył Henryk i jego przyjaciele w poszukiwaniu ratunku dla wioski dręczonej wielkimi plagami. Nie było łatwo tam dotrzeć, jak i zdobyć ukryty skarb, ale spryt, determinacja i odwaga śmiałków pozwoliła im zmierzyć się z olbrzymami oraz stać się wybawicielami wioski.

Trzej bracia z baśni Dominiki Durkiewicz (kl. 5, NSP Fundacji Królowej Świętej Jadwigi, „Baśń o trzech synach”) po śmierci ojca musieli zmierzyć się z utratą domu, jak i zadaniem pokonania czarownika. "Moc miłości ojcowskiej, wzajemna solidarność braci i ich odwaga sprawiły, że jego złe moce straciły swoją siłę i ulotniły się." - a historia miała szczęśliwe zakończenie.

Szymon Parada (kl. 6, SP nr 19, baśń „Trzy skrzynie”) już po raz trzeci opowiadał własną baśń w konkursie Piernikowej Chaty. Tym razem była to historia braci, którzy dzięki magicznym podarunkom (koń ze złotymi podkowami, dywan, szklana kulka) próbowali sforsować Szklaną Górę, by ratować księżniczkę. Z zadaniem poradził sobie tylko najmłodszy brat, a niepozorna szklana kula, z której śmiali się bracia, okazała się kluczem do sukcesu.

Zaraz po zakończonym konkursie pojawiły się czerwone pudełka z tytułami opowiadanych baśni i imionami autorów. Publiczność zamieniła się w dziecięce zespoły jurorskie i debatowała nad podziałem nagród dla najpiękniejszych ich zdaniem baśni. Na zakończenie odbyło się głosowanie. 
A tuż obok jurorzy obradowali nad przyznaniem nagród w konkursie na najlepiej wykonaną opowieść.

Publiczność na widowni nie mogła narzekać na nudę, gdy na scenie rozgościł się zabawny klaun Rufi Rafi czyli Rafał Biesiada z Teatru Czerwona Walizka. Wesoły program wywoływał wśród dzieci salwy śmiechu!

Gdy na scenie pojawili się jurorzy stało się jasne, że niebawem usłyszymy werdykt i rozstrzygnięcie konkursu. Nagrodę od jurorów i publiczności otrzymał Szymon Parada za opowieść "Trzy skrzynie".

Jurorzy: Małgorzata Matuszewska i Łukasz Wierzbicki wręczają nagrodę Tosi Świeściak.
Tosia Świeściak swoją opowieścią "Co jest najważniejsze" także potrafiła oczarować zarówno jurorów, jak i publiczność. Obie nagrody powędrowały do jej rąk.

Gratulacje od jury przyjęła również Marcelina Czuchajewska za opowieść "Strach pokonany, zamek uratowany".

Na fot. od prawej nagrodzeni przez publiczność Małgosia Kowalczuk i Szymon Parada oraz reprezentacja Jury Publiczności.
Gdy nagrody wręczali reprezentanci Publiczności na scenie pojawiła się także Małgosia Kowalczuk. Jej baśń z przygodami trzech braci ratujących księżniczkę zamienioną w białego kruka bardzo spodobała się dzieciom.

Pozostaje tylko pamiątkowe zdjęcie Bajarzy 2025 do festiwalowego albumu!

Drugi dzień festiwalu uczestnicy spędzili z Łukaszem Wierzbickim na warsztatach literackich. Każdy pracował nad własnym opowiadaniem, realizując następującą "receptę": najpierw trzeba pierwszym zdaniem przykuć uwagę czytelnika, następnie stworzyć bohatera, piętrzyć mu przygody, by w kulminacji znalazł sposób na wyjście z opresji. A potem już tylko zręczna pointa, chwytliwy tytuł i gotowe! Było to pracowite przedpołudnie w oparach literatury.

Nie zabrakło słodkiej tradycji - tortu Piernikowa Chata od Cukierni Magdalenka! 🥰

Za to w niedzielę na warsztatach w Muzeum Etnograficznym była okazja dowiedzieć się więcej o mamunach, dusiołkach, utopcach i innych strachach z ludowych baśni. Odwiedziliśmy też wystawę stałą.
tekst: Katarzyna Sipko; zdjęcia: Damian Janus i Berenika Wojnar

XVII Festiwal Bajkopisarzy Piernikowa Chata
konsultacje literackie dla półfinalistów: Agnieszka Gil-Gawałko
warsztaty żywego słowa dla półfinalistów: Edyta Skarżyńska
warsztaty literackie dla laureatów: Łukasz Wierzbicki
warsztaty w Muzeum Etnograficznym: Julia Szot
gościnnie: Małgorzata Matuszewska, Patrycja Czyżewska-Soroko, Rafał Biesiada (Teatr Czerwona Walizka)
koordynator festiwalu: Katarzyna Sipko; współorganizatorka: Julia Młyńska
oprawa graficzna festiwalu: Renata Kurczyńska
fot. Damian Janus, Berenika Wojnar
partnerzy:
Muzeum Etnograficzne we Wrocławiu, Wydawnictwo Bajka, Wydawnictwo Literatura, Wydawnictwo Media Rodzina, Piernik Wrocławski
28 - 30 marca 2025
Ośrodek Działań Twórczych Światowid we Wrocławiu
Fotogaleria Gali; Damian Janus
Fotogaleria warsztatów; Berenika Wojnar

















































































































