Wysokogórskie krajobrazy, błękit Morza Jońskiego, ukryte w górskich dolinach malownicze miasta, które niczym baśniowy Sezam skrywają w sobie bogatą mozaikę kulturową. Tegoroczne "Ethnos - kultury świata" zawiodło nas do Albanii i Kosowa. W obu krajach historia i nowoczesność przenikają się na każdym kroku, a goście, którzy uczestniczyli w wydarzeniu w większości nie mieli jeszcze okazji sami odwiedzić tego zakątka Bałkanów.

Kadr na miasto Djakowica w Kosowie; archiwum Konsulatu Kosowa w Warszawie
Z czym kojarzy się wam Albania i Kosowo - dopytywała publiczność Rosela Ciko - współorganizatorka wydarzenia, Albanka mieszkająca w Polsce już ponad 20 lat. Padały odpowiedzi: z górami, z morzem, przyrodą, wojną. Oba kraje w Polsce ciągle nie są zbyt dobrze znane, ale coraz więcej Polaków decyduje się na ten kierunek turystyczny. Albańsko-kosowskie krajobrazy pozostaną u nas jeszcze do wakacji, autorką zdjęć na wystawie jest Anastasiia Zazuliak. Część wystawy to zdjęcia udostępnione nam przez Konsulat Kosowa.

Rosela Ciko
Opowieść Roseli urozmaicona zdjęciami pokazywała migawki z codziennego życia mieszkańców Albanii i Kosowa oraz ich podejście do wartości, które łączą ludzi ponad granicami. Poznaliśmy garść historycznych ciekawostek, mowa była o geopolityczych realiach, unikatowości języka albańskiego, tradycjach, stereotypach oraz mitach i legendach, w których ważną jak się okazało rolę pełniły także kobiety.
Zamek w Shkodrze, Albania, fot. Diego Delso
To dzielna królowa Teuta swoją walką przeciwko Imperium Rzymskiemu zaskarbiła sobie na tyle wdzięczność, że do dziś jej portret obecny jest na albańskich banknotach i monetach. Słuchaliśmy też legendy o Rozafie, która zgodziła się być zamurowana, by mogła powieść się budowa strategicznie ważnego zamku w Shkodrze. Dla Albańczyków besa (słowo; dotrzymywanie słowa) to nie tylko sprawa honoru, ale charakteru. Są przeświadczeni, że to dotrzymywanie umów pozwala na to, by z różnymi sprawami móc iść naprzód.

Licznie zgromadzona publiczność miała okazję nie tylko sporo dowiedzieć się o Albanii i Kosowie, ale dzięki gościnności Konsulatu Kosowa w Warszawie, była okazja spróbowania jak smakują kosowskie wina, flija oraz popularna na Bałkanach kawa z kardamonem i baklawa. 
Przysmaki przywiezione zostały wprost z Kosowa, a wykonała je i nimi częstowała pani Blerina Shelu Limani, która w Kosowie ma własną cukiernię.

Flija jest popularnym, choć w przygotowaniu dość pracochłonnym daniem, znakiem albańskiej gościnności - placek pani Blerina piekła na miejscu. W smaku potrawa przypomina nasze naleśniki z serem, ale piecze się go stopniowo, przesmarowując każdą warstwę klarowanym masłem i śmietaną.

Smak znakomitych kosowskich win zachował w sobie wiele z bałkańskiego słońca i nie brakowało chętnych, by go spróbować. 
Dzień Albanii i Kosowa miał w sobie także dużo walorów artystycznych. Na warsztatach z Ireną Konachowicz tańczyliśmy w kręgu Valle Kosovare i Sa gigile.

Na warsztatach do tańczących dołączył na chwilę pan Drilon Gashi - Konsul Generalny Kosowa, goszczący na wydarzeniu wraz z rodziną.

W Albanii i Kosowie rzemiosło i rękodzieło nadal są ważnym elementem życia mieszkańców, a turyści znają i doceniają świetną jakość i urodę tamtejszych ręcznie tkanych kilimów i dywanów. Razem z Robertem Wieczorkiem - artystą prowadzącym Pracownię Tkaniny Artystycznej poznawaliśmy kulisy tkactwa, jak i mozaikę albańskich wzorów i kolorów.

Obecność tak wielu gości z Kosowa i Albanii nadała tegorocznemu Ethnos odświętny charakter. Podczas wieczoru nie mogło też zabraknąć albańskiej muzyki i pieśni. Przywieźli je ze sobą Elina Duni i Rob Luft.

Albańsko-szwajcarska wokalistka, nagrodzona właśnie Swiss Jazz Award 2025, od 2012 roku współpracuje z ECM Records. Znalazła swoją drogę do tradycyjnych albańskich pieśni, uprawiając wcześniej muzykę klasyczną, bluesa i śpiewając standardy jazzowe.

- Muzyka tradycyjna w Albanii była nieustannie wykorzystywana jako narzędzie nacjonalistycznej partyjnej propagandy - mówiła wokalistka w jednym z wywiadów. - Zaczęłam poznawać albańskie pieśni dopiero w Szwajcarii, kiedy nie było już tej presji. Wtedy mogłam się zagłębić w swojej tradycji i odkrywać poetyckie piękno tej muzyki.

Na koncercie towarzyszył jej Rob Luft - gitarzysta i kompozytor związany z londyńską sceną jazzową. Oboje artyści zaprezentowali na scenie doskonałe zgranie i wielki kunszt muzyczny. W wykonywanych przez siebie melodyjnych i podszytych orientem bałkańskich pieśniach trafiających wprost do serc słuchaczy Elina Duni potrafiła stworzyć poetycko-emocjonalny muzyczny język, który wrażliwie łączył jazz i tradycyjną muzykę jej ojczyzny.
Na koncercie nie brakowało też poloników jak znane zarówno z wykonań "Mazowsza", jak i Joanny Kulig ("Zimna wojna") ludowej piosenki "Dwa serduszka" oraz "Kołysanki" skomponowanej przez Krzysztofa Komedę do filmu "Dziecko Rosemary".

Wydarzenie nie mogło zakończyć się inaczej jak wspólnym zdjęciem gości i organizatorów!
tekst: Katarzyna Sipko/ fot. Krzysztof Wilma
relacja filmowa "Etnos - kyltury świata. Albania i Kosowo"

Ethnos-kultury świata. Albania i Kosowo
Szlakiem orłów, kawy i baklawy
z udziałem
Drilona Gashi, Konsula Generalnego Kosowa
i gości z Konsulatu
Roseli Ciko/ współorganizacja wydarzenia
Bleriny Shelu Limani/ degustacja potraw
Roberta Wieczorka/ warsztaty tkackie
Ireny Konachowicz/ warsztaty tańców w kręgu
Eliny Duni i Roba Lufta/ koncert
27 kwietnia 2025
Zdjęcia wykonano sprzętem zakupionym ze środków z programu Konwersja Cyfrowa Domów Kultury, II konkurs grantowy.


















































