19 lipca 2019

 


Nie taka zwykła, w czasie której można odchylić się do tyłu na fotelu, głowę składając na ramię, oczy przymykając, a myślom dając stanowcze i świadome przyzwolenie na hasanie bez ładu, składu i planu ustalonego.
Również nie taka frywolna, w czasie której można, w zależności od własnych upodobań, fantazjować o lataniu statkiem kosmicznym i poznawaniu niepojętych, ale sympatycznych, koniecznie niebieskoskórych i płci przeciwnej obcych, ujeżdżaniu smoka i paleniu zamczysk zdecydowanie przerażających, z pewnością mrocznych i prawdopodobnie wszetecznych czarnoksiężników, lub też o czarującym koledze ze studiów, czy sympatycznej pani z okolicznego spożywczaka.
Zdecydowanie także nie leniwa, w której możliwości intelektualne spadają do poziomów obliczeniowych kalkulatora z warzywniaka, a nam pozostaje jedynie patrzenie na ścianę i obserwowanie, jak farba schnie, tudzież liczenie paprochów z dziką radością wirujących po pokoju.
Nie, powiadam, żadna z tych chwil. A jednak chwila wytchnienia.
Wytchnienia od pracy kreatywnej, pracy twórczej, pracy bez nakreślonych ram, norm, granic, stref komfortu.
Chwila, w której można - ba! wręcz trzeba! - poświęcić się sprawozdaniom, raportom, podsumowaniom, tabelkom, ramkom, cyfrom, liczbom, liczebnikom, przecinkom, kropkom (tym nad i i nie tylko).
Praca taka w żadnym wypadku ani nie jest łatwiejsza, ani mniej nobliwa, zapewniam. A jednak jej wewnętrzna rytmika, ten takt, z jakim palce uderzają w klawiaturę, te rymy, w jakie układają się kaskady danych, ta subtelna poezja RODO, ten zaśpiew kolejnych wprowadzanych nazwisk i te kolejne zapełniane pola w arkuszu przypominające skomplikowany zapis na pięciolinii, pozwalają mózgowi przepracowanemu odpocząć, zrelaksować się i popaść w pogodny, uspokajający, katatoniczny stupor.
Słowo daję, jeśli ta chwila wytchnienia potrwa trochę dłużej, z koleżankami z pokoju założymy kwartet poezji mamrotanej-przed-monitorem i z utworami takimi, jak "Kolumna mi się nie kopiuje", "Subskrypcja minęła" i "Jeśli ten komputer zacznie pracować jeszcze wolniej, to zawróci czas" wedrzemy się na listy przebojów muzyki popularnej, przygodnej i niepoważnej.
A wtedy znów nastanie czas pracy twórczej i do chwili wytchnienia zatęsknimy.
To okrutne, samonapędzające się koło...

Światowid Na Poważnie Piątki W Światowidzie