XI ARTYSTYCZNE WARSZTATY WOKALNE 2008 r.

XI Artystyczne Warsztaty Wokalne z Anią Szaramach





 Warsztaty wokalne w Światowidzie cieszące się niezmienną popularnością wśród młodzieży wkroczyły już w wiek nastoletni – w drugim tygodniu tegorocznych ferii zimowych (18-22 luty 2008 r.) odbyły się po raz jedenasty! Najczęściej na warsztaty zgłaszają swój akces uczniowie i studenci wrocławskich szkół średnich i uczelni, ale zdarzają się także utalentowane gimnazjalistki – w tym roku dwie z nich przyjechały razem ze swoją instruktorką śpiewu z Branic k. Opola. Ucieszyła nas obecność osób, które rozpoznaliśmy jako uczestników wcześniejszych edycji naszej imprezy, ale nie zabrakło także tych chcących zmierzyć się ze śpiewaniem po raz pierwszy. W sumie w zajęciach brała udział siedemnastka uczestników.

Prowadzącymi warsztaty bywali w Światowidzie zarówno artyści bardzo znani (np Justyna Steczkowska czy Krystyna Prońko), jak i dziś mniej obecni w mediach, ale z ciekawym dorobkiem artystycznym (np. Grażyna Łobaszewska). Bywali nimi także artyści powiązani z jednym nurtem muzyki: jak np Lora Szafran z jazzem czy Elżbieta Adamiak z poezją śpiewaną oraz odnajdujący się w kilku gatunkach muzycznych. Tegoroczne warsztaty poprowadziła wokalistka młodego pokolenia – Ania Szarmach. Ukończyła Wydział Jazzu i Muzyki Rozrywkowej na katowickiej Akademii Muzycznej; nie tylko śpiewa i uczy śpiewu, ale także komponuje. Ania wydała nam się świetną kandydatką na prowadzącą warsztaty z kilku względów. Z jednej strony miała już za sobą to, o czym dopiero marzą nasi warsztatowicze – wydanie debiutanckiej płyty („Sharmi” 2006 r.; Warner Music Poland), dzięki której została nominowana do Fryderyków jako "Wokalistka Roku" i "Nowa Twarz Fonografii", jak również nominowana do SuperJedynek Festiwalu w Opolu, w kategoriach "Debiut Roku" i "Album hip-hop/rnb". Miała też na koncie nagrodę w konkursie Trendy na Festiwalu Top Trendy w Sopocie (2006 r.). Z drugiej strony jej kariera to także wieloletnie doświadczenie pracy na scenie jako sideman - jej głos (chóry) możemy usłyszeć przecież na kilkudziesięciu już płytach! Wspomagała wokalnie podczas koncertów m.in.: Kayah, Edytę Górniak, Natalię Kukulską, Polücjantów, Kasię Klich a także Sarah Conor i Enrique Iglesiasa na występach w Polsce. Dla nas rzeczą nie bez znaczenia było także doświadczenie Ani w pracy z młodzieżą.

Anna Szarmach, aut. zdj. Anna Ganz Anna Szarmach,  aut. zdj. Łukasz Szydłak
Ania Szarmach podczas prowadzenia warsztatów wokalnych w Światowidzie
 

Zajęcia na warsztatach jak zwykle były dość intensywne. Do ćwiczeń dykcyjnych służyły m.in. fragmenty prozy i teksty poetyckie w tym również wiersze ulubionej przez prowadzącą poetki – Marii Pawlikowskiej – Jasnorzewskiej. Trwały też próby z mikrofonem, toczyła się praca nad emisją głosu i interpretacją wybranych przez uczestników piosenek, które usłyszeliśmy na koncercie. Ania chętnie dzieliła się z młodzieżą swoim doświadczeniem scenicznym. Znalazła też czas na zwyczajne rozmowy - o upodobaniach czy gustach muzycznych, miejscu jakim śpiewanie zajmuje w życiu każdego z warsztatowiczów i okazała się w tych rozmowach świetnym partnerem – osobą otwartą, ciepłą i życzliwą.

Ines Bamwenda podczas próby
Ania szarmach podczas próby
 

Koncert podsumowujący XI Warsztaty Artystyczne w Światowidzie unaocznił także zgromadzonej na sali publiczności, że młodzież i prowadzącą te kilka dni wspólnej pracy bardzo zbliżyło do siebie. Już na samym początku imprezy prowadząca koncert Ania powiedziała, że czuje się tak, jakby wypuszczała na scenę swoje dzieci! Jej kolejne zapowiedzi występujących uczestników wniosły w atmosferę wieczoru wiele ciepła, naturalności i poczucia humoru. Koncert rozpoczął się utworem z repertuaru Krystyny Prońko pt.”V Pieśń” w wykonaniu najmłodszej uczestniczki warsztatów - Moniki Mróz. A już za moment słuchacze dali się porwać jazzowemu feelingowi Kasi Boberek, która z lekkością poradziła sobie ze znanym standardem „Cheek to Cheek”. Trudno było dać wiarę słowom Kasi, że do tej pory nie miała nic wspólnego ze śpiewem, oprócz nucenia sobie przy kuchennych zajęciach. Jej głos brzmiał w sposób pełny i dojrzały, na pewno nie jak głos nowicjuszki!

Monika Mróz śpiewa V pieśń z rep. Krystyny Prońko Monika Mróz
Jazzowy feeling Kasi Boberek widać na zdjęciach Kasia Boberek
 

Roksana Zygmunt, wybierając utwór „Z woli dusz” (z rep. Adrianny Biedrzyńskiej) wykazała się dobrym wyczuciem w doborze repertuaru do swoich możliwości głosowych. Jej przekonywająca interpretacja tej piosenki znamionowała także duży temperament sceniczny wokalistki. Natomiast Kamila Szwed wprowadziła na scenę swoim występem ciepły klimat, wykonując nastrojowy utwór znany z rep. Stevie Wondera. Ten klimat podtrzymany został przez Anię Celebańską, która przypomniała publiczności „Brzydkich”  z rep. Grażyny Łobaszewskiej.

Roksana Zygmunt i towarzyszące jej w chórkach Monika Mróz i Ania Lupzik
Roksana Zygmunt i ...Z woli dusz Roksana Zygmunt
Kamila Szwed i nastrojowa piosenka Stevie Wondera Kamila Szwed
Ania Celebańska Brzydcy w wykonaniu Ani Celebańskiej

 

Zaskoczeniem okazał się występ Klaudi Adamus. Stało się bowiem jasne, że w filigranowej Klaudii drzemią spore możliwości wokalne! Zaprezentowała publiczności piosenkę „Są ludzie” z rep. Michała Bajora, w której wykazała się świetną dykcją i ciekawą interpretacją. Mocnym punktem wieczoru był także występ Ines Bamwendy. Ines potrafiła oczarować publiczność nie tylko swoją egzotyczną urodą, ale też głosem, który świetnie brzmiał w utworze z rep. Whitney Houston. Natomiast Tomek Krzaklewski – męski rodzynek wśród warsztatowiczów, wprowadził w atmosferę koncertu trochę rockowej energii, przekonująco wykonując utwór „Chciałbym być sobą” zespołu Perfect.

Filigranowa Klaudia Adamus Klaudia Adamus
Są ludzie w wykonaniu Klaudii Adamus Ines Bamwenda
Ines Ines Bamwenda w repertuarze Whitney Huston
Tomek Krzaklewski w rep. zespolu Perfekt Tomek Krzaklewski podczas finałowego koncertu
Tomek Krzaklewski
 

Kolejna gimnazjalistka wśród wykonawców - Ania Lupzik potrafiła zaskoczyć publiczność sceniczną metamorfozą. Prezentując na co dzień niewinną buzię nieśmiałej pensjonarki, z dużym temperamentem i poczuciem humoru zaśpiewała na koncercie „Damą być” Maryli Rodowicz. Interesująco wypadła również Adriana Krawcewicz. Okazało się także, że talent Adriany to nie tylko umiejętności wokalne, gdyż utwór „Old fashioned” , który usłyszeliśmy, sama skomponowała, napisała do niego tekst oraz akompaniowała sobie na pianinie. Niemniej największy aplauz i uznanie publiczności wzbudził występ Zosi Straczyckiej wspomaganej przez kwartet wokalny. Jej świetna interpretacja piosenki „Whomens Worth” (z rep A. Keys) świadczyła też i o tym, że Zosia już bardzo świadomie (niemal profesjonalnie) posługuje się głosem.

Anna Lupzik pensjonarski wdzięk Ani Lupzik
Tylko gdzie te damy sa - pyta Anna Lupzik Adrana Krawcewicz
Adriana Krawcewicz Adriana Krawcewicz we własnej piosence Old Fasioned
Zosia Straczycka i towarzyszący jej chórek
Zosia Straczycka śpiewa Whomens Worth z rep A. Keys
 

Delikatność i nastrojowość zaprezentowała na scenie w piosence „Czas nas uczy pogody” Brygida Kułton. Wiele młodzieńczego wdzięku wniosła utworem Kasi Cerekwickiej „Potrafię kochać” Agnieszka Wrona. „Jaka róża taki cierń” Edyty Gepert w wykonaniu Marii Małek dzięki jej mocnemu głosowi i sporej dozie dramatyzmu stało się wyrazistą cezurą koncertu. Dagmara Rozdziałowska zdeklarowana miłośniczka ostrych rockowych brzmień w piosence „My Immortal” odważyła się pokazać publiczności liryczną część swojej natury.

Brygida Kułton piosence Czas nas uczy pogody Brygida Kułton
Agnieszka Wrona w rep. Katarzyny Cerekwickiej. Agnieszka Wrona
Jaka róża taki cierń...w  wykonaniu Marii Małek Maria Małek
Liryczna Dagmara Rozdziałowska
Dagmara Rozdzialowska i towarzyszący jej chórek
 

Bardzo energetycznym momentem wieczoru stał się wieńczący cały koncert występ Ani Szarmach. Publiczność miała okazję przekonać się, jak bardzo naturalnym żywiołem jest dla niej scena. Ania zaśpiewała piosenkę "Silna"  ( G.Jabłoński, J. Onufrowicz ), która promowała jej debiutancki album „Sharmi” oraz jeden z ulubionych przez siebie coverów "If i ain't got you" (z rep. A.Keys). W finale wspólnie z uczestnikami warsztatów wykonała "Sky is the limit" (Plan B). Ostatecznym zakończeniem warsztatów były oczywiście kwiaty, gratulacje, uściski, upominki, podziękowania, zdjęcia z autografem, pamiątkowe wpisy, pożegnania oraz żal..., że to już naprawdę koniec...

Finał XI Artystycznych Warsztatów Muzycznych Finałowa piosenka podczas próby generalnej koncertu
 


Wrażenia uczestników po warsztatach wokalnych...

Witam! A więc tak: obawiałam się że Ania będzie się wymądrzać, szarogęsić i w ogóle, bo młoda, bo sukces niedawno, bo gwiazda, bo po Katowicach itd. Jednak już po pierwszym kwadransie (nawet nie) Ania okazała się osobą nadspodziewanie ciepłą i przyjacielską. Nie czułam, że jest gwiazdą, że jest kimś rozpoznawalnym na ulicy. Dla mnie była starszą koleżanką, która jest po to żeby mnie czegoś nauczyć i podzielić się swoim doświadczeniem. Było naprawdę super, i jak zwykle za krótko;)
pozdrawiam, Dagmara Rozdziałowska

,,Według mnie warsztaty wokalne były znakomicie prowadzone przez Anne Szarmach. Można było z nią pogadać na każdy temat. Rozmawiało się z nią jak z koleżanką , dużo się nauczyłam a zwłaszcza poprawiłam dykcję. Nigdy nie zapomnę tych przeżyć, tej adrenaliny przed koncertem. Te warsztaty były SUPER!!!!!!!!!"
Agnieszka Wrona


Kilka uwag dotyczących warsztatów wokalnych:
PLUSY:  Atmosfera bardzo serdeczna,  osoba prowadząca  bardzo przystępna i miła,  ciekawe ćwiczenia na uaktywnienie przepony,  zachęcanie do tworzenia improwizacji głosem, ćwiczenia wielogłosowe,  wiele cennych uwag dotyczących zachowania na scenie.


MINUSY: Nieprzemyślane rozplanowanie dnia - zbyt dużo nudy.  Liczyłam na dużo więcej ćwiczeń kształcących głos.


Sylwia Brzozowska
(instruktorka śpiewu trzech uczestniczek warsztatów, biorąca w nich udział jako obserwator)